Okrzyknięty kilka lat temu przyszłością telekomunikacji bezprzewodowej i siecią czwartej generacji (4G) standard WiMAX wciąż nie może wyraźnie zaznaczyć swego miejsca na szerokopasmowym rynku rozwiązań dostępowych. Po piętach coraz mocniej depczą mu takie technologie, jak HSPA czy LTE, popierane przez liczną rzeszę dostawców. Plany dotyczące budowy narodowej sieci WiMAX w USA, ogłoszone w lipcu 2007 r., dopiero teraz ujrzały światło dzienne i po wielu perypetiach zostały zaakceptowane przez głównych udziałowców (Sprint i Clearwire). Analitycy zastanawiają się jednak czy kroku tego nie poczyniono za późno.

Problemy, zawiedzione nadzieje

Bezprzewodowe technologie dostępu szerokopasmowego spod znaku IEEE 802.16d/e napotykają czasem na opór, zarówno ze strony operatorów sieci 3G (W-CDMA, UMTS), jak i usługodawców operujących na zwykłych sieciach Wi-Fi (802.11a/b/g/n, hotspoty). Na początku br. Garth Freeman, prezes dużego australijskiego operatora Buzz Broadband, wypowiedział się na temat standardu WiMAX w mocno pejoratywny sposób, wytykając mu liczne niedociągnięcia (opóźnienia sygnału, zauważalny jitter, niedostateczne pokrycie sygnałem pomieszczeń wewnątrz budynków). Stwierdzenie Freemana zbiegło się w czasie z problemami, które wystąpiły w trakcie negocjacji między Sprint Nextel a Clearwire (operatorzy amerykańscy), dotyczących budowy narodowej sieci WiMAX w USA (pisaliśmy o tym w artykule “W USA rusza budowa ogólnokrajowej sieci WiMAX”).

Jeszcze w październiku 2007 r. ze Sprint Nextel odszedł Gary Forsee (prezes), który był mocnym orędownikiem budowy tej sieci. Kilka miesięcy później jego następca (Paul Saleh) zasugerował, że firma powinna zająć się wzbogacaniem oferty dla już istniejących użytkowników, a projekty związane z WiMAX powierzyć wydzielonemu ze struktur operatora podmiotowi. Tym samym pod koniec ubiegłego roku porozumienie między Sprint Nextel a Clearwire zostało odrzucone.

Umowa jednak jest

Niepewność odnośnie przyszłości wielkiego projektu, jakim jest budowa narodowej sieci WiMAX w USA, została zażegnana w ubiegłym tygodniu. Sprint i Clearwire podpisały wiążącą umowę, na mocy której za kwotę 14,5 miliardów USD powstanie nowa spółka koncentrująca się wyłącznie na budowie sieci 4G z wykorzystaniem mobilnego WiMAXa. Do nowej inicjatywy, w charakterze inwestorów, przyłączyły się już takie spółki, jak: Google, Intel, Comcast, Time Warner Cable i Bright House Networks. W nowej firmie pakiet kontrolny będzie miał Sprint Nextel (51 proc. akcji), Clearwire obejmie 27 proc. papierów wartościowych a pozostała grupa inwestorów 22 proc. Dzięki umowie z dostawcami atrakcyjnych treści multimedialnych (Comcast, Time Warner Cable, Bright House Networks) przyszli klienci “narodowego” WiMAXa będą mieli dostęp do wielu usług dodanych.

Jak zareaguje rynek?

Moda na WiMAX nie przemija przede wszystkim u analityków rynku telekomunikacyjnego. Phil Redman z Gartnera prognozuje, że mobilny WiMAX nie będzie odgrywał wielkiego znaczeniu na arenie międzynarodowej, głównie ze względu na fakt swojego “rdzennego” przywiązania do przesyłania danych. Technologia ta od początku projektowana była nie do przesyłania głosu, ale do transferowania danych (na duże odległości i przy znacznych przepływnościach). Dywagacje Redmana są jednak dość kontrowersyjne, ponieważ rozwiązania typu VoIP (Voice over IP) są coraz bardziej popularne i wszystko wskazuje na to, że świat dąży właśnie ku takim sposobom łączności (w grę wchodzą głównie niższe koszty połączeń). Przy zapewnieniu odpowiednich warunków technicznych (niewielkie opóźnienia, dostępność uniwersalnych terminali obsługujących 2G/3G/WiMAX) przesyłanie głosu nie musi być słabą stroną WiMAXa.

Problemem w popularyzacji standardów 802.16d/e mogą być natomiast opóźnienia w certyfikacji urządzeń nadawczo-odbiorczych (raport na ten temat przygotowała niedawno spółka ABI Research) i dynamiczny rozwój takich technologii dostępowych, jak HSPA (High Speed Packet Access) czy LTE (Long Term Evolution). LTE, nazywa zamiennie z mobilnym WiMAXem technologią czwartej generacji, jest mocno promowana przez operatorów Verizon, AT&T (konkurenci Sprint i Clearwire na rynku amerykańskim) czy dostawców sprzętu (np. Ericsson czy Alcatel-Lucent). Eksperci podkreślają, że obecnie WiMAX ma ok. dwuletnią przewagę w praktycznych wdrożeniach nad rozwiązaniem LTE, ale przeciągające się certyfikacje z każdym dniem skracają ten okres.

Według analityków najbliższe dwa-trzy lata pokażą, która technologia szerokopasmowego mobilnego dostępu do sieci stanie się dominująca.