BitThe Informacja

Kinowa nowość Sony

Bravia DAV-F200 to nowy system kina domowego 2.1 firmy Sony. Urządzenie cechuje się interesującym wzornictwem oraz zapewnianą przez 32-bitowy wzmacniacz cyfrowy S-Master mocą wyjściową sięgającą 405 W.

Bravia DAV-F200 charakteryzuje się eleganckim designem, dzięki któremu z pewnością może stać się ozdobą nowoczesnego salonu. Jednostkę centralną, dysponującą odtwarzaczem DVD (umożliwia odtwarzanie płyt DVD, DVD+/-R/RW, CD, CD-R/RW i wspiera formaty MP3, WMA, JPEG, DivX), możemy postawić na szafce bądź zawiesić na ścianie.


Sprzęt oferuje technologię Sony S-Force PRO Front Surround (pozwala na uzyskanie 5.1 kanałów wirtualnego dźwięku przestrzennego przy użyciu dwóch przednich kolumn i subwoofera) oraz wyjście HDMI i funkcję interpolacji do formatu 1080p. Użytkownik może też skorzystać z funkcji BRAVIA Theatre Sync (umożliwia równoczesne włączenie telewizora Sony i zestawu kina domowego Sony jednym przyciskiem na pilocie), portu USB (wsparcie dla formatów WMA/AAC) oraz portu DIGITAL MEDIA PORT (DMPORT).

Niestety cena urządzenia nie została podana.

300 GB na płycie - w końcu w sprzedaży

InPhase to firma, która od lat zapowiada, że “najdalej za pół roku” wprowadzi na rynek holograficzne nośniki optyczne. Wygląda na to, że w końcu jednak się udało… Chyba. Prawie. Oby.
O nośnikach InPhase mówiło się jako o następcach DVD. Przez pewien czas entuzjaści uważali je za konkurencję dla płyt HD DVD i Blu-ray. Z czasem jednak nawet oni musieli zamilknąć w pokorze - premiera urządzeń odwlekała się w nieskończoność.

Aż do teraz. Wszystko wskazuje na to, że już w maju bieżącego roku pojawią się na rynku napędy InPhase Tapestry 300r. Urządzenia wyposażono w interfejsy SCSI (68-pinowy), Fibre Channel, FTP, Ethernet 10/100/1000, FireWire, SAS i iSCSI, mogą więc pracować w roli samodzielnych centrów kopii zapasowych.
Przeczytaj cały artykuł »

Notebooki Samsunga na torturach

Koreański koncern produkuje niemal wszystko, co związane z AGD, RTV i PC. I choć dotychczas nie było nam dane się o tym przekonać, sprzedaje również notebooki. Od marca komputery przenośne Samsunga są dostępne w Polsce, więc nie mogły ich ominąć tortury zadawane przez laboratorium PCWK. Debiut firmy był udany - firma od razu wprowadziła kilka serii notebooków przeznaczonych dla różnych klientów, od taniej, podstawowej R60plus stanowiącej podstawę oferty promocyjnej marketów elektronicznych, przez biznesowe P500, X22 i Q45 po R70 i R700 dla miłośników gier i multimediów.
Podjęcie decyzji o dystrybucji laptopów w naszym kraju zajęło azjatyckiemu gigantowi wiele lat. W tym czasie w Polsce oficjalnie pojawiły się m.in. urządzenia firmowane przez jego największych rywali: LG oraz Sony. Samsung zwlekał, bo - jak powiedzieli przedstawiciele firmy - czekano aż rynek dojrzeje. Znając taktykę koncernu, można przypuszczać, że chodziło po prostu o osiągnięcie sprzedaży liczonej w dziesiątkach tysiącach sztuk nawet przy niewielkim, kilkuprocentowym udziale w notebookowym torcie. W przeciwnym wypadku Koreańczykom mogło się najzwyczajniej nie opłacać budowanie zaplecza związanego z dystrybucją kolejnej rodziny produktowej. Powstaje tylko pytanie, czy decyzja nie zapadła za późno, gdy obecni w Polsce od lat producenci są głęboko okopani na swych pozycjach i wyrwanie im choćby części zdobyczy nie będzie bardzo trudne.

Samsung ma kilka mocnych atutów: bardzo znaną markę (aczkolwiek nierówną renomę w poszczególnych grupach produktów), maksymalnie rozwiniętą sieć dystrybucyjną, doświadczenie w IT oraz solidne podstawy do prowadzenia agresywnej polityki cenowej (masowa produkcja, własne podzespoły). Ale podobnym orężem dysponuje LG, któremu jednak nie udało się odegrać większej roli na polskim rynku laptopów.

Strzały seriami
Przeczytaj cały artykuł »