BitThe Informacja

Analitycy: tylko 20% gier przynosi zyski. Co na to CD Projekt i Techland?

Od kilku dni w sieci trwa burzliwa dyskusja graczy na temat kontrowersyjnej analizy firmy Electronic Entertainment Design and Research, która oznajmiła, że producenci gier zarabiają jedynie na 20% wydawanych przez siebie tytułów. Temat wydał nam się na tyle ciekawy, że postanowiliśmy zapytać o zdanie rodzime firmy CD Projekt oraz Techland.
Geoffrey Zatkin, szef działu badań w Electronic Entertainment Design and Research, stwierdził ostatnio, że tylko 20% gier wydawanych na rynek zwraca się ich twórcom. Taka opinie powstała na bazie obserwacji ponad 6 tysięcy różnych tytułów.

EEDAR zajmuje się budowaniem modeli gier i obliczaniem jakie elementy powinny zawierać by uzyskać jak najlepsze wyniki sprzedaży. Z usług firmy korzystają tacy giganci jak Electronic Arts, Activision czy Ubisoft.

Zatkin, były producent gier i współzałożyciel EEDAR, opowiedział o tym jaki stres oraz presję odczuwał za każdym razem kiedy firma rozpoczynała pracę nad nową grą i trzeba było określić jakie elementy w niej dodać by przynosiła zysk. EEDAR ma dawać odpowiedź na to pytanie, np. określając czy dany tytuł potrzebuje trybu multiplayer i czy warto za niego płacić ponad 500 tysięcy dolarów.

Zatkin powiedział, że aktualnie tylko 20% wydanych na rynek gier przynosi zysk. Co więcej, aż 60% budżetu poszczególnych produkcji firmy przeznaczają na dokonywanie zmian i realizowanie nowych koncepcji.

O zdanie postanowiliśmy zapytać dwie polskie firmy, które zajmują się produkcją oraz wydawnictwem gier komputerowych:

CD Projekt

PC World: Zatkin - tylko 20% gier przynosi zyski. Jak skomentujecie te dane jako wydawca? Czy rynek gier komputerowych jest aż tak trudny?

Marcin Marzęcki, Dyrektor Marketingu CD Projekt: Rynek gier komputerowych jest najbardziej podobny do rynku filmowego i jest bardzo trudny. Nie ma jednej recepty na sukces. Gdy film wchodzi do kin nikt do końca nie jest w stanie przewidzieć czy odniesie komercyjny sukces. Podobnie jest z grami, dlatego przypuszczenia że 20% gier odnosi sukces wydają mi się w pewnym sensie słuszne. Oczywiście pozostaje pytanie co uznajemy za sukces. Mam wrażenie, że chodzi o gry typu GTA, Diablo, Warcraft czy Sims, czyli takie, które de facto utrzymują firmę przez kilka lat i przynoszą jej rozgłos wśród graczy. Nie należy jednak zapomnieć, że każda firma wydaje szereg gier, które w kategorii zysków są opłacalnym interesem, jednak nie przynoszącym splendoru takiego jak wymienione tytuły. Dla firmy w całorocznym planie finansowym są one jednak bardzo ważną pozycją.

PC World: Jak można odnieść te dane do czołowej polskiej produkcji - Wiedźmina? Ile kosztowała gra i jaki zysk przyniosła do tej pory? Czy zysk zwrócił koszt produkcji?

Przeczytaj cały artykuł »

Mandriva Linux 2009 w finalnej wersji do pobrania

Mandriva Linux 2009, najnowsza finalna wersja popularnej dystrybucji Linuksowej jest już dostępna. W stosunku do poprzedniego stabilnego wydania, wprowadzono szereg zmian i usprawnień, wśród których należy wymienić zastosowanie aktualnych wersji KDE, GNOME, OpenOffice oraz Firefoksa, a także krótszy czas uruchamiania systemu, lepsze wsparcie dla netbooków oraz większą ilość obsługiwanego sprzętu.

Pobierz Mandriva Linux 2009:
- wersja 32-bitowa na DVD;
- wersja 64-bitowa na DVD;
- pakiet instalacyjny na CD.

Mandriva to dystrybucja Linuksowa, która cieszy się niesłabnącą popularnością na całym świecie, dzięki łatwości obsługi i przyjazności dla użytkownika. System przeznaczony jest zarówno dla użytkowników indywidualnych (niezależnie od stopnia zaawansowania) lub do zastosowań profesjonalnych. Duża ilość pakietów sprawia, że jest to Linux dla każdego.

Nowości w wersji 2009:
- aktualizacja komercyjnych aplikacji w wydaniu Powerpack - m.in. wirtualnej maszyny Vmware oraz programów Google;
- przebudowany instalator;
- nowy system instalacji pakietów oraz aktualizacji;
- zastosowanie nowych środowisk graficznych - KDE w wersji 4.1 oraz GNOME 2.24;
- do systemu dołączone są aplikacje Firefox 3 oraz świeże wydanie OpenOffice 3;
- system uruchamia się szybciej, niż wcześniejsze wydania;
- usprawniony system kontroli rodzicielskiej;
- instalator automatycznie wykrywa komputery z małymi zasobami, takie jak np. netbooki i modyfikuje system pod ich kątem (zastosowanie mniej zasobożernego środowiska graficznego itp.)
- automatyczne wykrywanie i usuwanie powiązanych pakietów, które nie są już potrzebne do uruchamiania pewnych aplikacji;
- zastosowanie nowej wersji jądra systemowego (kernel 2.6.27) - większa ilość obsługiwanego sprzętu, wliczając netbooki;
- łatwa i pełna możliwość synchronizacji z urządzeniami mobilnymi z systemami Windows Mobile 2002/2003/5/6, wszystkich komórek Blackberry oraz wielu Nokii.

Przeczytaj cały artykuł »

Seria włamań do Banku Światowego?

Niezidentyfikowani na razie cyberprzestępcy włamali się na serwery ONZ-owskiej Grupy Banku Światowego (World Bank Group) - poinformowała amerykańska stacja telewizyjna Fox News. Zdaniem dziennikarzy, w ciągu minionego roku doszło do co najmniej 6 “znaczących” włamań - nie wiadomo, czy ich sprawcy są w jakiś sposób powiązani. Przedstawiciele banku na razie nie potwierdzają tych doniesień.

Według anonimowych informatorów, którzy skontaktowali się z dziennikarzami, do pierwszego poważnego naruszenia bezpieczeństwa informatycznego serwerów banku doszło we wrześniu 2007 r., kiedy to włamali się tam crakerzy z Chin. W ciągu kolejnych 12 miesięcy doszło do kolejnych 5 znaczących włamań oraz kilkunastu mniej poważnych. Co najmniej trzy z nich przeprowadzone zostały przez tych samych cyberprzestępców - prawdopodobnie Chińczyków (lub osoby przebywające na chińskim terytorium).

FBI wiedziało

O pierwszym włamaniu pracownicy mieli dowiedzieć się od agentów Federalnego Biura Śledczego (FBI), którzy wykryli atak przy okazji dochodzenia prowadzonego w innej sprawie. Biuro przeprowadziło własne analizy tego incydentu - wynika z nich, że włamywacze uzyskali pełny dostęp do serwera Banku Światowego w oddziale w Johannesburgu (RPA) i ukradli z niego ogromne ilości poufnych danych. Wiadomo, że po tym ataku przestępcy przez co najmniej kilka miesięcy mieli stały dostęp do systemu informatycznego banku.

Celem kolejnego ataku był oddział w Waszyngtonie - według informatorów Fox News, został on przeprowadzony przez pracownika jednego z kontrahentów banku, indyjskiej firmy Satyam Computer Services (lub osobę podszywającą się pod niego). Włamywacz zdołał zainfekować kilka komputerów wykorzystywanych przez pracowników banku końmi trojańskimi i w ten sposób zdobył hasła i loginy niezbędne do uzyskania dostępu do poufnych zasobów. Wszystkie skradzione później dane zostały wysłane na zdalny serwer - jego lokalizacji nie ustalono.

Hinduski łącznik

Opisany powyżej incydent został szybko wykryty przez pracowników World Bank Group - bank natychmiast zerwał łącze komunikacyjne z indyjską centralną Satyam Computer Services. Firma ta od 2003 r. realizowała część zadań działu IT w Banku Światowym (w ramach outsourcingu) - kolejna umowa w tej sprawie miała być podpisana w ubiegłym miesiącu, ale po włamaniu bank zrezygnował ze współpracy z Satyam.

Nasi koledzy z amerykańskiego magazynu Computerworld poprosili o komentarz w tej sprawie Jima Swordsa - amerykańskiego rzecznika Satyam Computer Services. Przedstawiciel indyjskiej firmy ograniczył się jednak do przedstawienia oficjalnego oświadczenia firmy. Stanowisko Satyam jest dość niejasne - firma nie potwierdza i nie zaprzecza doniesieniom Fox News. “Po zapoznaniu się z doniesieniami na temat włamań władze naszej firmy rozpoczęły wewnętrzne dochodzenie, które ma sprawdzić prawdziwość tych informacji (aczkolwiek wydają się one mało wiarygodne). Wyniki tego dochodzenia zostaną w stosownym czasie przedstawione wszystkim zainteresowanym” - czytamy w oświadczeniu.

Agencja pod ostrzałem

Z doniesień Fox News wynika, że do kolejnych dwóch włamań doszło w czerwcu i lipcu bieżącego roku - sprawcami w tych przypadkach byli najprawdopodobniej ci sami crakerzy, którzy odpowiedzialni są za pierwszy atak (z września 2007 r.). Tym razem celem włamywaczy była infrastruktura informatyczna Agencji Wielostronnych Gwarancji Inwestycji (Multilateral Investment Guarantee Agency - MIGA) - jednej z instytucji finansowych działających w ramach Grupy Banku Światowego. Informatorzy Fox News twierdzą, że podczas tego ataku przestępcy skupili się na uzyskaniu szczegółowych informacji o strukturze systemu informatycznego Banku (poznali liczbę serwerów, sposoby przechowywania danych, wykorzystywane typy plików itp.). Niewykluczone, że ten atak był tylko rekonesansem do kolejnego, poważniejszego włamania.

Wewnętrzne dochodzenie

Dziennikarze przedstawili również fragmenty wewnętrznej korespondencji pracowników Banku Światowego (z lipca bieżącego roku) - zawierały one m.in. wskazówki co do postępowania po włamaniach z czerwca i lipca. Z zawartych w nich informacji wynika, że przestępcy uzyskali dostęp do co najmniej 18 serwerów (w tym do kontrolera domeny) oraz do bazy danych działu personalnego, w której przechowywane były zeskanowane dokumenty poszczególnych pracowników. Wiadomo, że pięć z owych osiemnastu serwerów zawierało poufne dane. Dochodzenie przeprowadzone w tym okresie przez pracowników banku wykazało, że włamania dokonał ktoś posługujący się nielegalnie zdobytym loginem i hasłem jednego z menedżerów IT banku.

Z doniesień Fox News wynika też, że po włamaniach w Banku Światowym przeprowadzono zakrojone na ogromną skalę śledztwo, które miało wyjaśnić, jak doszło do ataków. W dochodzenie zaangażowani byli zarówno informatycy banku, jak i co najmniej dwie znane firmy zajmujące się bezpieczeństwem informatycznym.

Bank Światowy: jesteśmy atakowani, ale…

Przedstawiciele banku twierdzą, że doniesienia Fox News są “mylącę i zawierają wiele błędów” - ich zdaniem cytowani przez stację informatorzy są niewiarygodni, zaś wspomniane fragmenty e-maili - wyrwane z kontekstu. Amerykański Computerworld wysłał już do rzecznika Banku Światowego dwie prośby o komentarz w tej sprawie - na razie na żadną z nich nie odpowiedziano. Warto też wspomnieć, że w rozmowie z dziennikarzem Fox News rzecznik banku przyznał, że system informatyczny instytucji jest regularnie atakowany przez cyberprzestęców, jednak zastrzegł, że do tej pory nie udało im się zdobyć żadnych poufnych informacji.

Informacja powyższa została również zamieszczona w serwisie: securitystandard.pl

HBO uruchamia nowy serial internetowy

Spółka HBOlab, specjalny oddział słynnego giganta koncentrujący swoje wysiłki wokół Internetu, uruchamia nowy serial. Produkcja będzie w całości dostępna za pośrednictwem sieci.

Nowy serial nazywać się będzie “Hooking Up”. Już teraz wiadomo, że produkcję wspomagać będą największe gwiazdy świata Internetu. Wśród nich, miedzy innymi, znani wideo blogerzy: sxePhil oraz KevJumba. Serial dostępny będzie już od pierwszego października na wielu serwisach, w tym YouTube oraz MySpace.

Jak zapowiadają twórcy, dzieło ma być doskonałą rozrywką dla wszystkich młodych widzów. Jest to też bardzo dobra okazja dla licznych “wielkich osobowości Internetu”, by mogły się wypromować i pokazać w dużej, profesjonalnej produkcji.

Scenariusz napisał w całości Woody Tondorf. Artysta jest jednocześnie reżyserem serialu.

Microsoft wiedział o słynnej usterce w konsoli Xbox 360

Najnowsza analiza jednego z obserwatorów rynku elektronicznej rozrywki odsłoniła wiele ciekawostek związanych z premierą konsoli Xbox 360 i słynną usterką “red ring of death”. Okazuje się, że Microsoft był w pełni świadomy poważnej wady technicznej konsoli. Firmy nie przeraziła również niesamowita ilość zgłoszeń dotyczących problemu.

Plotki o tym, że Microsoft w momencie premiery Xboksa 360 zdawał sobie sprawę z poważnej wady technicznej konsoli krążyły już od dawna. Dopiero teraz jednak pogłoski te znalazły ujście w bardzo rzeczowym i obszernym artykule jednego z dziennikarzy/analityków branży IT.

Dean Takahashi w swojej publikacji (język angielski) bez pardonu oznajmił, że Microsoft był w pełni świadomy wypuszczenia na rynek konsoli ze słynną wadą “red ring of death”. Firma postanowiła jednak, że nie opóźni premiery konsoli bo mogłoby to postawić ją w gorszej sytuacji przed największą konkurencją - Sony i Nintendo.

Kliknij, aby powiększyć

Takahashi dodaje, że “wszystko co robił Microsoft brało się z ogromnej presji czasu”. Efekt był początkowo przerażający. Okazuje się, że w pierwszych czterech miesiącach od rozpoczęcia sprzedaży, aż 68% egzemplarzy konsoli trafiło do centrów serwisowych. Jednocześnie w sieci pojawiły się informacje, że aż 33% wszystkich wyprodukowanych konsol jest wadliwych (oczywiście w chwili obecnej dane te uległy zmianie na korzyść Giganta z Redmond). Tekst zawiera również wiele innych ciekawostek związanych z działaniami firmy oraz jej działaniami promocyjnymi.

Paradoksalnie, wszystkie wymienione wpadki nie powstrzymały graczy przed masowym kupowaniem konsoli. Od premiery w 2005 roku do rąk klientów trafiło już ponad 20 milionów egzemplarzy Xboksa 360.

O “Red Ring of Death” przeczytacie w artykule “Microsoft przedłuża gwarancję na Xbox 360. Firma straci ponad miliard dolarów?“.

Windows XP oraz Vista z systemową obsługą Blu-ray

Przedstawiciele koncernu Microsoft poinformowali, że wraz z wydaniem dodatku Microsoft Feature Pack for Storage, systemy operacyjne Windows XP oraz Vista pozwolą na natywną obsługę standardu Blu-ray.

Dodatek Microsoft Feature Pack for Storage pozwoli posiadaczom systemów operacyjnych Windows XP, Windows Vista, Windows Server 2003 oraz Windows Server 2008 zapisywać dane na nośnikach Blu-ray bez potrzeby stosowania dodatkowego oprogramowania. Nowa wersja Microsoft Feature Pack for Storage wprowadza również funkcję zabezpieczania zewnętrznych nośników danych hasłem oraz specjalnym certyfikatem.

Znajdujący się obecnie jeszcze w fazie testów dodatek Microsoft Feature Pack for Storage ma zostać finalnie udostępniony użytkownikom w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

Więcej informacji: Microsoft Feature Pack for Storage

Warszawa: wpadli piraci z Batorego

Policjanci z warszawskiej Ochoty zlikwidowali punkt dystrybucji nielegalnego oprogramowania na ulicy Batorego. Piraci podrabiali nośniki z systemem operacyjnym i sprzedawali po cenie niższej niż rynkowa.

Na ślad firmy sprzedającej wyjątkowo tanie systemy operacyjne (prawdopodobnie: Windows) trafiono w Internecie. Logo i znaki zabezpieczające wskazywały, że mimo niezwykle okazyjnej ceny oprogramowanie jest oryginalne - szybko okazało się jednak, że to nieprawda.

Do drzwi firmy sprzedającej systemy operacyjne zapukano w środę, 13 sierpnia. Zatrzymano 52-letniego Krzysztofa T., 24-letniego Michała N., 19-letniego Michała W. i 24-letniego Jakuba Ć. Oprócz tego zabezpieczono też 1000 płyt i półprofesjonalny sprzęt do foliowania i pakowania nośników.

Podejrzani przyznali się do procederu wytwarzania nielegalnych kopii systemu operacyjnego. Odpowiedzą za kradzież cudzej własności intelektualnej - grozi im za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Straty producenta systemu operacyjnego szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Na ten temat: “Gdynia: sprzedawca piratów zatrzymany
Źródło: Komenda Główna Policji

Wyćwicz swój umysł - gry i medytacja kluczem do sukcesu!

Chcąc zwiększyć wydajność swojego peceta lub laptopa, wystarczy podnieść częstotliwość taktowania procesora lub skrócić czasy dostępu w pamięci RAM. Tymczasem twój notebook to nie jedyny komputer przenośny, który towarzyszy ci na każdym kroku. Odpowiedni trening pozwoli ci wycisnąć więcej mocy ze swoich szarych komórek. Badania naukowe wykazują, że każdy człowiek wykorzystuje zaledwie ułamek możliwości mózgu. Można to zmienić, stosując właściwe ćwiczenia i strategie określane mianem mnemoniki i mnemotechniki. Pod tym pojęciem kryją się sztuczki i metody usprawniające zdolność myślenia. W poniższym materiale prezentujemy (bezpłatne, a także komercyjne) programy, którymi możesz skutecznie przetrenować swój umysł.

Komputery stają się coraz szybsze i wydajniejsze. Jednak jest instrument, który pokona nawet najsilniejsze maszyny liczące - twój mózg. Pokażemy ci, jak poprawić osiągi swojego umysłu.

Jeśli chciałbyś sprawdzić lub poprawić swoje zdolności rachunkowe, powinieneś zainteresować się programem BrainSpeeder. Jest dostępny tylko w językach angielskim i niemieckim, jednak jego obsługa jest nadzwyczaj prosta. Celem gry jest bezbłędne rozwiązanie w każdym poziomie 20 zadań arytmetycznych w możliwie krótkim czasie.

Kliknij, aby powiększyćBrainSpeeder pomoże ci sprawdzić i poprawić swoje zdolności obliczeniowe na jednym z trzynastu poziomów.

Do dyspozycji jest 13 poziomów. Pierwsze rundy są bardzo łatwe, jednak w kolejnych poziomach działania stają się coraz trudniejsze. Każdy błąd wiąże się z utratą punktów. Oprócz tego można się ćwiczyć w zapamiętywaniu szybko znikających liczb (zamiast opcji Arithmetic wybierz Mnemonic w polu listy Game) i w zgadywaniu, której cyfry brakuje w losowo utworzonym ciągu (wybierz Speedoku w polu listy Game). Użytkownicy dysponujący dostępem do Internetu mogą zmierzyć się z innymi graczami z całego świata.

Z krainy kwitnącej wiśni

Również łamigłówki sudoku mają do czynienia z cyframi. Coraz częściej można znaleźć je w gazetach i zeszytach szaradzistów. Jednak nie chodzi w nich tyle o same obliczenia, co o logikę i myślenie. Gra została wymyślona już w osiemnastym wieku, ale jej obecna postać zyskała ogromną popularność w Japonii lat osiemdziesiątych.

Załączone pliki:
plik exe (437,28 KB )
Sudoku Portable 1.1.7.1
[Dostępne w zasobach IDG]
plik exe (851,19 KB )
FreeMind 0.8.1 Max
[Dostępne w zasobach IDG]

Internet w polsce ma juz 17 lat

Jak podaje NASK, dziś mija 17 lat od dnia wymiany pierwszych wiadomości między Wydziałem Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, a Centrum Komputerowym Uniwersytetu w Kopenhadze. Wydarzenie to uważane jest za symboliczny początek Internetu w Polsce. Przez kilka pierwszych lat funkcjonowania Internetu w Polsce, NASK był jego jedynym operatorem. Dopiero w 1995 roku do gry wkroczyła Telekomunikacja Polska udostępniając POLPAK-T.

Polska w Sieci - początki
“Przełom roku 1989 stał się przełomowy i w tej dziedzinie. Frode Greisen z duńskiej części EARN oraz Ira Fuchs z amerykańskiego BITNET-u skierowali pismo do Departamentu Handlu USA (Dep. of Commerce) w sprawie zgodności z prawem podłączenia krajów z Europy Wschodniej. Wiosną 1990 r. otrzymali odpowiedź, iż nie ma podstaw prawnych do zabronienia takiej działalności. Embargo COCOM dotyczyło bowiem sprzętu i oprogramowania. Sieci komputerowe nie były tam wymienione. Uznano więc, iż skoro są pomiędzy Zachodem a Wschodem połączenia telefoniczne, to i komputerowe też mogą być” - wspomina Elisabeth Porteneuve, wiceprezes francuskiej części EARN w 1990 r., która brała udział w rozmowach prowadzonych przez polskich i zachodnich naukowców o podłączaniu Polski do akademickich sieci.

Za datę pełnego podłączenia do Internetu uważa się okolice 20 grudnia 1991 roku, kiedy to Stany Zjednoczone zdjęły wszelkie ograniczenia w łączności. W tym momencie w polski Internet były już wpięte lokalne sieci Wydziału Fizyki UW , Obserwatorium Astronomicznego UW, Centrum Astronomicznego PAN, krakowskiego Instytutu Fizyki Jądrowej, a także pojedyncze komputery Uniwersytu Jagiellońskiego i oczywiście centralny węzeł łączności, zlokalizowany w budynku Centrum Informatycznego UW. Do podłączenia była już prawie gotowa sieć Politechniki Warszawskiej.

Przez kilka pierwszych lat funkcjonowania Internetu w Polsce, NASK był jego jedynym operatorem. Dopiero w 1995 roku do gry wkroczyła Telekomunikacja Polska udostępniając POLPAK-T. Pierwsze połączenie ustanowione między Polską, a Danią miało prędkość 9600 bps. W 1992 roku zestawiono połączenie satelitarne ze Szwecją o prędkości 38400 bps. W tym samym roku nawiązano również łączność z Wiedniem (64 kbps). W 1996 roku NASK udostępnił 3-megabitowe łącze ze Stanami Zjednoczonymi. Obecna, łączna przepustowość łączy zagranicznych NASK przekracza 2 Gbps.

Co czeka Microsoft na emeryturze Gatesa, scenariusz V, ostatni

Co by było gdyby… udało się zrealizować program Windows Everywhere. Od momentu, kiedy Bill Gates zrezygnował z pracy minęło 10 lat. Mało kto spodziewał się wtedy, że koncern z Redmond odniesie aż taki sukces rynkowy.

Dziś, w 2018 r. Microsoft jest największą amerykańską firmą, zarówno pod względem przychodów, jak i udziału w rynku. Gdyby nie chińskie banki, koncern byłyby najbardziej rentownym przedsiębiorstwem świata.

W ostatnim czasie Microsoft po raz kolejny udowodnił, że jest pionierem branży IT, a dzięki umiejętnemu połączeniu rynkowych zdolności Steve’a Ballmer’a z wizją Billa Gatesa w pełni zasłużył na taką pozycję. W 2010 r. władze koncernu zdecydowały się diametralnie zmienić architekturę własnych aplikacji. Kluczem do sukcesu okazało się… zintegrowanie systemu operacyjnego w ramach poszczególnych aplikacji. Żadna inna firma nie próbowała wykorzystać tego pomysłu w tak dużej skali.

Kliknij, aby powiększyćBill Gates zanim jeszcze wiedział, że stworzy Microsoft

Początkowo nowa architektura Microsoftu spotkała się z ogromną krytyką. Przyrównywano podejmowane działania do integracji przeglądarki Internet Explorer we wczesnych wersjach systemu Windows, wskazywano na konieczność całkowitego przeprojektowania i ponownej implementacji większej części kodu wszystkich aplikacji. Nie wywarło to jednak większego wrażenia na kierownictwie firmy, która konsekwentnie realizowała plan, wywodzący się od - zaproponowanej jeszcze przez Billa Gatesa - strategii Windows Everywhere. W efekcie, w 2013 r. koncern zrezygnował z… marki Windows.
Przeczytaj cały artykuł »